Welcome to
a subtle blog, journal photography & amor'e studio

Tagline

autor / photographer
Alicja Weronika Żukowska




Love & Learn

Almost Christmas
Wskoczył grudzień, a w raz z nim wyczekiwanie na święta, planowanie ich, rozmyślanie 
o prezentach, zakupy etc... i właśnie o to w tym wszystkim chodzi, żeby mieć absolutnie szalony zawrót głowy. Z roku na rok, ten świąteczny nastrój dopada nas  niestety coraz szybciej i przyznać muszę, że to mnie trochę denerwuje, irytuje, drażni i zabija prawdziwa magię świąt. Zastanawiam się jaki to sens ma i komu potrzebny jest ten niewiarygodny pośpiech? Oczywiście, że wiem, że chodzi o wielkie przedświąteczne zyski i im szybciej się poddamy temu nastrojowi, tym szczuplejszy będzie nasz portfel, tylko dlaczego tak łatwo nas "oskubać"? 
Nie tylko z kasy, ale też z całego christmas mood? 
Nawet ja, klika dni temu wyciągnęłam z szafy wianuszek ze światełkami, bo kiedy obserwuje co dzieje się od kilku tygodni w sklepach, na blogach, instagrm-ie, to uległam, chociaż mówiłam sobie że nawet pierwszy post świąteczny zrobię w grudniu ... i tu słowa dotrzymałam.



01.12. 2018 godz 12:00

I tak od dziś, oficjalnie rozpoczynam swój świąteczny sezon,
od wianuszka, od christmas songs, od herbaty pachnącej pomarańczą i goździkami 
(jestem pasjonatką zapachów), od planowania całego shopping time. Tak, tak to sobie wymyśliłam
i nie chciałabym w przyszłości oglądać wystrojonych choinek we wrześniu. Naprawdę nie ! 



Nie mogę się doczekać chwili, kiedy zostanie ukończony remont wiejskiego domu " Moja Miła".  
 Tam będzie właśnie tak pięknie... a święta bajeczne. Póki co hydraulik tam dzielnie walczy... i jeszcze upłynie sporo czasu, zanim wszystko zostanie ukończone. byłby cud, gdyby odbyły się tam kolejne święta ... bajka.

Serwuje dzisiaj piękne fotografie w świątecznym klimacie. Wszystkie pochodzą z House & Garden. 
Czasopismo uwielbiam i regularnie kupuję.


Po tych moich małych wywodach, chciałabym, żeby każdy z nas pamiętał, że i owszem będą piękne święta, ale nie będą one piękne dla wszystkich. Ze są ludzie, którzy potrzebują naszej pomocy, wsparcia, a w tych dniach szczególnie.
Nie czekajmy więc z pomocą dla nich na ostatnią chwilę. Oni akurat potrzebują jej o wiele, wiele szybciej niż na godzinę przed gwiazdką.



Dobrego dnia kochani





Good Morning December . . .


Czy od samego poranka, w dniu swojego ślubu możesz wyglądać elegancko i szykownie?

Owszem, nie tylko możesz, ale nawet powinnaś, bo to twój wspaniały dzień i nie powinien zaczynać się od założenia sukni ślubnej ... uwierz mi. Ten dzień, od samego rana, to dobry czas na relax, wyciszenie, dobrą muzykę, filiżankę pysznej herbaty czy kawy ... i wspaniałe poranne stroje, w których czujesz się jak prawdziwa gwiazda filmowa. Przecież o to chodzi w tym dniu, żeby celebrować go najpiękniej, najdostojniej jak tylko się  da.

Tego dnia bądź szczególnie urzekająca, fascynująco atrakcyjna, intrygująca ... bądź pełna blasku wyczekując magicznej chwili. Miej w sobie atmosferę czaru, romansu i podniecenia.

Cała ta kolekcja jest przeznaczona właśnie na taką chwilę i dla każdej kobiety, bez wyjątku. Czasy, 
w których panna młoda mogła być tylko młoda i tylko jej należał się cały Fashion Wedding minęły bezpowrotnie. 

 Fotografie wykonałam dla marki AVEART-White w Gdyni. W sesji zdjęciowej brała udział ogromna grupa ludzi, od makijażystki po pomocne dłonie,  niezliczone ilości wspaniałych kreacji oraz jedna z najpiękniejszych polskich modelek pracujących dla takich magazynów jak Harper"s Bazaar , czy marki Kenzo - Ola Korytowska ( Kori ) ... a ja bardzo się cieszę, że wybrano mnie jako fotografa tej sesji, i mogłam nadać jej kształt i kolor w swoim stylu.
Bardzo dziękuję za zaufanie.



photo :  Alicja Weronika Żukowska || mua: Karina Roczniak 


Kolekcja AveArt - White to najwyższa jakoś wykonania, dbałość o szczegóły, bardzo szykowna.
instagram-aveartwhite

AveArt Gdynia
Atelier  ul.Wielkopolska 74




The Fashion Bride . . .




Wpadłam po uszy z kawą! Byłam kawoszką, ale nie aż takich rozmiarów jak teraz. Piłam kawę najczęściej bezkofeiny, a kofeinową traktowałam z przypadku. Czasem w podróży, albo w kawiarni kiedy ucinałam sobie z przyjaciółmi  małe coffee-time, ale nigdy nie sądziłam, że moja fascynacja kawą przerodzi się w tak głęboki romans!? 
Cała kawowa historia, to nie tylko to, że piję ją codziennie. 
Ja piję ją kilka razy dziennie z podwójnym essperso! Mam ku temu nieprawdopodobnie korzystne warunki. Mój nowy dom połączony jest z naszą uroczą kawiarnią "Romans z Morzem", w której nie dość że spijam hektolitry kawy, to jeszcze spędzam czas pracując. Lovely !

Za klika dni zmieni się lekko moja pozycja kawiarniana, i będę pić kawę na zaplaczu kawiarni.
Zaplanowiliśmy remont "Romansu" i już w nowym miesiącu wchodzi ekipa na dopieszczenie tego miejsca.


Póki co zaopatrzam się w gażety herbaciano - kawowe.
 Bardzo ekscytujące zajęcie.








Tak bardzo chciałam mieć Pentax-a ! I mam ! Moja przyjaciółka stanęła na wysokości zadania
 i zdobyła go dla mnie. Najpierw był własnością pewnego znanego i utalentowanego człowieka, który okazał mi dobre serce oddając go w moje posiadanie ... później pewien znany szwedzki reżyser przywiózł go do mojej przyjaciółki, a ona przyleciałam z nim do mnie. 

Pierwsze zdjęcia niestety nie wyszły. Prześwietliłam kliszę i trochę nad tym ubolewam, bo w ten sposób straciłam przepiękne i bardzo romantyczne zdjęcia z sesji z pięknymi ludźmi. Bardzo mi żal. 




Dzbanek możesz kupić w miejscu "Czerwona Maszyna"
















Coffee time | Sea side romance . . .


Jawajska skórka cytrusowa, jedna wieża, Moulin Rouge i dwie Notre-Dame,
Obrus z makadamem, ozdobiony barką

Od Anvers lub od kanału z Amsterdamu, Arietty ... 

Paris, Paris


Moje stare zdjęcia z Paryża.
Tak miło odszukać takie zakurzone fotografie. Ostatnio przeszukuje wszystkie swoje foldery i szukam zdjęć, które idealnie będą mogły zdobić moje ściany. Nawet całkiem sporo ich znalazłam, ale będą musiały przejść jeszcze klika segregacji, żeby ostatecznie zdecydować się na pozostawienie tych najlepszych... tych, które przywołują najmilsze wspomnienia.
Taki plan plus plan ponownego odwiedzenia Francji. Nie będzie to jednak Paryż i nie będzie to Lazurowe Wybrzeże... będzie to coś magicznego, wyjątkowego. Podróż na którą szykuję się ze swoją familią i przyjaciółmi.
Zawsze wybieraj się w podróż z ludźmi, których kochasz...





I feel love, Paris Paris 

Love to love, Paris Paris 

Feelings so close to my hea




Wypijmy ostatniego drinka obok Bateau-Lavoir

Jedna Simone de Beauvoir i dwie "Małpy w zimie"

Zeszła noc była stworzona do miłości





Barman dans le shaker, d'abord de l'élégance 

Un trait de Sacré-Coeur et deux doight de Doisneau

 Une Piaf, quelques moineaux et Joséphine Baker..



Malcolm McLaren






Paris Paris - my love . . .


Spokój, harmonia, funkcja. I D E A L N I E. 
Jak to się ma do mojego interior stylu na chwilę obecną? Ma się powoli i nie ukrywam, że w "swoim stylu"
minimalnie, ale nadal pozostanie. Jednak coś się zmieni i mam nadzieję na dobre. Nie może być  przecież tak, że zrobie dom, w którym pozbawiona będę własnej estetyki. Muszę zrobić fuzję, ale taką która da mi oddech. Im więcej człowiek ma lat, tym bardziej potrzebuje decorów z funkcją. 
I tego poszukuję. Muszę mieć czas dla siebie, dla rodziny, na pasję, podróże i zapewniony powrót do domu, do którego wracać się chce. Do domu w którym wszystko mi pasuje i nie muszę tańczyć ze ścierką przy milionie dekoracji pozbawionych sensu.
Sens znajduje również w dekorach pt. " przyjemność dla oka ". Nie jestem też minimalistką, ani nie zamierzam ną być. Szukam  tylko złotego środka, równowagi. 

Dom w którym w tej chwili mieszkam, już jest innym domem. Kompletnie innym pomimo tego, że jest klika rzeczy przeniesionych z poprzedniego miejsca. To dało mi do myślenia, bo kiedy zamieszkałam tutaj poczułam, że w pewnym sensie jestem wolna. Wolna od nadmiary gratów. 


                                                                       










My favorite beauty . . .



Tak, teraz mieszkam w małym studio, które liczy zaledwie 28m2, ale inspiracji do nowego domu, tego mam nadzieję docelowego szukam namiętnie. To ma być coś pięknego, lekkiego, przyjemnego, nie przegraconego. Piękne podłogi i piękne okna. To będzie numer jeden mojego New House.
Nie chcę żeby mój dom wyglądał jak sklep z dekoracjami, a już najmniej chcę, żeby wyglądało to kiczowato i tanio, aczkolwiek nie musi być na to wszystko wydana fortuna. Widziałam wiele domów, które nawet tanim kosztem wyglądają olśniewająco. Widziałam też domy z przepychem, ale bardzo gustowne i domy z przepychem a jednocześnie z duszą.  I takie mi się podobają. Marzę o domu, w którym poczuję się spełniona. Mam nadzieję, że taki właśnie będzie.

Fotografia z piękną inspiracją okien.
Wygląda wspaniale.
photo via: pinterest

ps. Wracam na plażę. Właśnie jestem w magicznym miejscu.

kisss
Alicja











Love it . . .

Floating Social Media Buttons





 

video

Widgets