SEKRETY KOBIETY ... shoes my love... wieczny niedosyt!









Nie znam takiej kobiety, która nie kocha butów!

Przynajmniej w moim otoczeniu takiej nie spotkałam. Gdyby tak się stało,
 to napewno zapamiętałabym to "zjawisko". A tak poza tym, to te najbardziej
 niewygodne i jednocześnie najpiękniejsze szpileczki
wymyślili mężczyzni....przynajmniej po części oni. 


Co my kobiety z tego mamy? hmmm?
Sexapil i trochę niewygody, ale suma sumarum, dobrze stało się, 
że są i to specjalnie dla nas ... dla nas, fajnych babeczek. 









Szpilki - czarne, klasyczne, proste, minimalistyczne i zjawiskowo piękne.
Konieczne ! ... w każdej szafie! Idealne dopełnienie każdej stylizacji. 
Kropka nad 'i" . 


I dobrze wiemy wszystkie, że w ich prostocie kryje się jakiś niespokojny duch! 






IT'S SUMMER TIME




To prawda. Każde lato pisze swoją historię.
 Moje chyba napisało nawet kilka?
Bardzo osobistych, bardzo dobrych i też takich, które mocniej mnie doświadczyły.
Fotografii rok w rok przybywa. Pielęgnuje każdą z nich, zamykam w folderach 
i czekamaż nabiorę chęci, żeby je pokazać. Dzisiejsza moja plażowa opowieść
 jest właśnie z tego lata. Bardzo ją lubię.

 Chęci nabrałam na blogowanie… ciekawe na jak długo?

Lato w tym roku nie rozpieszczało nas pogodą, ale dla sesji zdjęciowych 
to traf w dziesiątkę. Idealny klimat. 
Miało tylko nie padać kiedy wyruszamy na plażę! I nie padało! 
Do tego trochę dobrego humoru i mamy udaną sesję.












Kobieta w harmonii ze swoim duchem jest jak płynąca rzeka.
 Bez pretensji płynie tą drogą, którą się da i dociera do jej przeznaczenia przygotowana 
na to by być sobą i tylko sobą …

                                                                                                                       Maya Angelou






model: Iwona || stylist&mua: Karinka
photo: Alicja Weronika Żukowska - Fusion Pictures by Alicja



Jestem bardzo ciekawa waszych
summer story...




ps. Polecam zakładkę mojego bloga I ADORE



 All photographs copyright Alicja Weronika Zukowska
do not use or copy without permission 

BEAUTIFUL RED ROSES

r e d m a n i a






Gdyby ktoś mi powiedział jeszcze rok temu, że tak mocno ukocham sobie
czerwony kolor, to nigdy w życiu nie uwierzyłabym, że tak sie stanie. A stało się! 
Energczna czerwień omotała mnie i nie marti mnie to wcale,
 a wręcz przeciwnie bardzo cieszy.

Po kilku latach doświadczeń z monochromatycznym wnętrzem i jakiegoś iditycznego 
odmawiania sobie jakichkolwiek przyjemność z powodu " bo m kolor nie pasuje"przestało 
mnie cieszyć.Świat ma tyle barw, tyle piękna w sobie i omijanie go w tak nielogiczny sposób
 jest po prostu nieporozumieniem wielkim, dlategozdecydowanie wybieram to co mi się
 naprawdę podoba i tylko to!

Dorosłam, dojżałam i wiem, że muszę robić tak jak mi serce dyktuje, bo inaczej po prostu będę nieszczęsliwa!


To wcale nie oznacza, że nie inspirują mnie inni,  i owszem, nawet bardzo, ale chcę przynieść
 do domu kwiaty, bo są piękne, a nie pominąć ich urodę i skusić się na coś co będzie pasować
 mi do dywanu?!


Nadal kocham biały kolor, ale kiedy miałam wszystko szaro-białe 
czułam się fatalnie. Czekałam kiedy zaświeci słońce i w domu zrobi się cieplejszy nastrój. 
Pisze to o sobie, bo doskonale wiem, że jest milion prawdziwych i oddanych fanów
 swoich śnieżno-biało-czarnych wnętrz, i bardzo dobrze, bo widocznie są w zgodzie
 z ich naturą. I tak ma być. Ja zrobiłam podsumowanie, przetestowałam to i owo i mówię
 nie moim poprzednim koncepcjom.

Ale jeśli zapragnę mieć tylko biały nastrój w domu,
 to też go sobie zrobię. 


Wiecie o czym piszę prawda? Piszę o tym, żeby w życiu robić tylko to na co ma się
ochotę i nie rozliczać siebie z niczego. Oczywiście nie robiąc przy tym krzywdy
innym… to jest warunek! Rób wszystko tak, żeby być szczęśliwym człowiekiem, bo przecież
 po to się urodziłaś (urodziłeś).

Dzisiaj dopadła mnie redmania! 






Moja przyjaciółka powiedziała mi ostatnio, że ta zmiana myślenia u mnie to efekt
"silnego zakochania"! Możliwe, że ma racje i jeśli tak jest faktycznie, to Bogu dzięki za tę moją miłość. Alleluja!


Bardzo podoba mi się włoski klimat nakryć stołu, kiedy to na obrusie z czerwoną kratą 
rozkwta porcelana, kryształowe lampki do wina, piękne sztućce, odrobina złota.
Prosto i bardzo luksusowo.
 U mnie dzisiaj wystarczyła kawa w porcelanowych filiżankach by poczuć się wspaniale.


"Jeśli ukochasz kwiat, który istnieje w jednym egzemplarzu pośród milionów gwiazd, to patrząc na niego czujesz się szczęśliwy"Mały Książę
                                                                     
                                                                                                                                        AntSaint-Exupery


A to? No cóż…zaszalałam. Tak mi się podobają te róże, że cieszę się nimi w różnych 
miejscach mojego domu. Jest ich ogromna ilość! Te wpięłam w moją ukochaną fotografię
 Hannah Lemholt i tak wisiały tam około godziny i cieszyły moje oczy. 






Et Dieu… créa la femme





Gdy Bóg storzył mężczyznę powiedział - " stać mnie na więcej" i tak powstała Kobieta!
I stało się! Jesteśmy! I Bogu dzięki wielkie!

A to kochani kolejne zdjęcia z serii "Et Dieu crea la femme". Pierwsze zamieściłam zaledwie
dwa posty niżej. Piękna kobieta. Bardzo przyjemnie pracowało mi się podczas tej sesji.
Moja modelka po prostu wiedziała o co mi i w sumie o co jej chodzi. Miały być spokojne, 
lekkie, nieco rozleniwione fotografie. Myślę, że takie właśnie nam wyszły. 

A tak na marginesie, to chyba sama dojrzewam do jakiejś sesji. Nie koniecznie już teraz to 
musi się stać, ale może pod koniec tych wakacji skusze się na kilka fotografii. Co z tego wyjdzie?
Sama nie wiem, ale mam ochotę spróbować. Muszę mieć jeszcze tylko jakiś projekt, jakiś plan
tej sesji. Nie ukrywam, że coś mi biega po mojej głowie. Trzeba tylko to jakoś zrealizować.
Myślę o plaży. Tam czuję świetnie jako fotograf, więc może podobnie poczuję się po drugiej
 stronie obiektywu? Współpracę z moimi córkami mam juz zagwarantowną!