Danish girl



Moja  piękna klientka, przyleciała na spotkanie ze mną z Danii. 
Kiedy zobaczyłam ja po raz pierwszy pomyślałam... 
O losie! Chyba trafiła mi się dziewczynę Bonda?! :)

Zacierałam ręce. Cieszyłam się bardzo i byłam bardzo ciekawa co mi tym 
razem wyjdzie. Szykowanie do sesji. Makijaż, sylizacja, dobieranie
 garderoby … i tak gotowe wyruszyłyśmy na plaże. Było to latem zeszłego roku. 
Tak! Mam milion folderów z nieopublikowanymi sesjami. 

Wiem, że musze to jakoś ogarnąć, odszukać, posegregować i oczywiści
 opublikować. Niestety nie jest to jeszcze na ten czas możliwe, bo ciągle jestem 
w oczekiwaniu na drugą operację. No cóż. Tak bywa. Musieli przesunąc mój zabieg 
na maj, ale maj jest już tuż, tuż… lada moment. A tak swoją drogą, jak ten czas szybko leci!

Pozostałe zdjęcia z tej sesji oczywiście znajdą się na blogu i być może już wkrótce.
Wszystko zależy od tego, kto znajdzie dla mnie chwilke czasu, żeby pomóc mi opulikować
post na blogu. Moje oczy nie koniecznie same sobie z tym radzą, chociaż kilka sesji
w tym stanie juz mam za sobą i udało mi się już kilka samodzielnie obrobić, chociaż trwa
 to lata świetlne! Z pisaniem mam gorzej. Na szczęście ma cierpliwe klientki.
 Mam cichą nadzieję, że po operacji, kondycja moich oczu znacznie sie poprawi.

Liczę wieć na dużą poprawę i na samodzielne pisanie postów i nie tylko. 




mode: Isabella Pederson || stylist & mua : Karinka 
photo: Alicja Weronika Żukowska - Fusion Pictures by Alicja


Mam szczęście, że spotykam na swojej drodze zawodowej ludzi z ciekawą
 osobowością, miłych, wesołych, spontanicznych.  Isabella właśnie taka jest. 
Do dzisiaj pozostajemy w kontakcie.  I fajnie.


Miłej niedzieli kochani. 




FALLOW ME ON



primavera








To był naprawdę cudowny dzień. Familijnie, z dużą dawką dobrego humoru. 
Jutro w planach bardzo długi spacer nad morzem, kawa, a wieczorem lampka wina. Oczywiście
 nadal bardzo rodzinnie. Dzisiaj bardzo uważałam, żeby nie przesadzić z jedzeniem tych 
wszystkich świątecznych rarytasów i chyba mi się udało? Nie mam więc wyrzutów sumienia
 i to jest cudowne uczucie. Przejść pierwszy dzień świąt bez objadania się, jak to zwykle bywa? 
Sukces! 
Może tylko kawy było za dużo? Chyba tak! 

Na te święta przygotowałam sobie po prostu dekorację z żywych kwiatów. W wiosennych
kolorach. Piękne białe, pudrowe i herbaciane róże. Żółte tulipany i gerberki, które wyglądają
jak malutkie słoneczniki. Białe hortensje i troszeczkę ziół oregano.  W domu powiła się
cudowna, świeża energia. Nie skupiałam się na innych dekoracjach. 
One tym razem nie były mi specjalnie potrzebne. Kwiaty sprawiły mi najwięcej radości. 
Jak zawsze i nie tylko od święta. 










To co wieczorem jest najlepsze, to ciepły prysznic, dobry krem nawilżający do twarzy
i kierunek sypialnia. Taki właśnie ma plan. Może jeszcze jakieś film?


Wesołych Świąt Kochani.
Jutro lany poniedziałek -uuuuu♡






FALLOW ME ON








ANNA














" Fajnie jest być kobietą dorosłą. Taką, która nie tylko dla siebie, ale i dla innych 
staje się punktem odniesienia. Kobieta, która jest sobą, ale jest sobą w sposób 
doskonały. Kobieta, która postawiła na intuicję, dzięki której widzi i rozumie więcej,
 czuje mocniej. I wie, że musi podjąć ryzyko i że nie zawsze dostanie to, na czym
 jej najbardziej zależy. 

Bo warto mieć marzenia i wytrwać w marzeniach, nie dać się życiu, 
nie wypaść z zakrętu na drodze do celu, na jakim ci najbardziej zależy. 
Uwierzyć w siebie, nawet jeśli świat wcale nam tego nie ułatwia. Tupiąc nogą,
 gdy trzeba, uprzeć się przy własnym zdaniu, a tzw. kobiecym powinnościom
 – gdy mamy ich dość – zagrać na nosie..."
                                                                                                                                                          Małgorzata Domagalik








model: Anna || stylist & mua : Karinka Roczniak || photo: fusionpicturesbyalicja -  Alicja Weronika Żukowska





Anna. Po raz drugi spotkałysmy się na sesji zdjęciowej.

Bardzo mnie to cieszy, bo to znak, że czuje się dobrze przed moim obiektywem, 
że ufa mi. Jest zadowolona z tego, co widzi na fotografii i kogo widzi. 
To dla mnie wielka nagroda. Uskrzydla mnie i daje coraz większy zapał do pracy,
 do której po malutku wracam. 

Moja kolejna operacja przełożona jest na maj, ale do tego czasu pomalutku, 

pomalutku spełniam się zawodowo, ale to wszytsko jest jeszcze bardzo
skomplikowane i wymaga ode mnie wielkiego wysiłku. 
Ale to nic!
Staram się jak mogę, działam i oby było jak najlepiej.

With Love
Alicja









Happy Saturday









___________


 Happy Weekend ! Byłoby piękniej gdyby zaświeciło słońce. Czekam chociaż na mały 
promyk, taki malutki… potrzebny, żeby załapać dobrą energię na resztę dnia.
 Podobnie jest z rytuałem picia kawy o poranku. Rozkręca nas. To takie miłe chwile, nawet
 w tak szarym dniu jak dzisiaj... dlatego piję już drugą, a jak znam siebie to do trzeciej
 dobiję wkrótce … już dobiłam! 



Zrobiłam świeże zdjęcia z domu. Moja nowa, ale jednocześnie bardzo stara francuska 
komoda, moja perełka, którą uwielbiam, dostała ozdobę w postaci nowej fotografii, 
mojego ukochanego duetu Kate Moss & Mario Testino - TODO O NADA.  Duet doskonały!
To prezent od męża! To miłe, kiedy mąż wie czego pragnie żona!:)

 I dzieją się dziwne rzeczy! Mam męża? Wychodzi na to, że mam!:)

 Dla niewtajemniczonych… do niedawna nie miałam, ale jeszcze będzie wiele okazji
żeby o tym nie jeden raz napisać i opisać tę dość dziwną historię.



______________________________





 Poster Kate Moss newport.se


Zaczynam weekend! Pora wymienić kwiaty w wazonie, chociaż te były takie piękne,
bo dane z miłości

_____________________________________


 Za chwilę przyjadą moje dzieci i przywiozą mi nową-starą szafę.
Trzeba malować! Będzie piękna! Będzie biała! Już nie mogę się doczekać! 

miłego dnia kochani...



ps. Zapraszam na nowy blog magiawblaskuksiezyca.pl




  FALLOW ME ON