My Christmas time



Pierwsze święta w moim malutkim nowym domku. 
 To przejściowy stan na drodze do większego i mam nadzieję docelowego domu 



Mały mix tego co już za nami, czyli spóźniona i bardzo krótka świąteczna relacja. 
Było bardzo milutko, dwuchoinkowo, z dużą porcją jadła. I tak jak rozpisałam się blogowo przed świętami, tak dzisiaj pozwolę sobie na malutki wpis i kilka zdjęć, życząc państwu miłego dnia.




Złote dodatki to svenskttenn.se


Mam w planach jakoś zebrać się w sobie i pokazać wam kochani kilka fotografii z całego mojego mini domku, ale to musi jakoś we mnie dojrzeć, bo nie ukrywam, że z końcem roku trochę veny mi brak. Nie wiem czy to tylko mnie męczy taki stan, czy jest nas więcej ? :))



x


Floating Social Media Buttons





 
Widgets