2017-04-25

, ,

At home | Flowers my love | Tulips




Tak wyglądają tulipany po 10-ciu dniach stania w wazonie.

Papuzie. Śliczne. Rozkwitają tak pięknie, i nawet wtedy, kiedy wydawać by się mogło, że przekwitły, to one wyglądają jeszcze wspanialej.  Tak jak kobiety :) Zawsze piękne, bez względu na wiek! :))

Zbliża się maj. Mój miesiąc. Mam urodziny.  Na drzewach kwitnie bez, a w ogrodach piwonie. Czas na celebrację, bo miesiąc przecież jest uroczy. Czas na wino w dobrym towarzystwie i czas na plażę już z leżakiem.  
Czas też na nowy zapach perfum. Myślałam o Chanel - grejfrutowe. Testowałam już ten zapach na sobie kilka dni temu i są obłędne. Urodziny się zbliżają , więc ...?:)




2017-04-24

, ,

Juicy Jar | My Menu Today




BREAKFAST &  MY JUICY JAR 


O s z a l a ł a m ! 

To jest najprawdziwsza uczta dla podniebienie. Tak, tak ... w słoiczku. Zdrowa żywność, którą wymyśliły sobie dwie niewiarygodnie szalone dziewczyny i zrobił to z prawdziwą miłością. Bez miłości nie smakowałoby to tak 
wyśmienicie ... o opakowaniach na te pychoty nie wspomnę. Zobaczcie sami jak to wszystko jest wspaniale zrobione. 

Odkręcam słoiczek z  MUS - LEE ( boziu! ) , i ten zapach cynamonu mnie dopada!  Ja go uwielbiam, więc kolejny plus. Zalewam musil mlekiem ( teraz pije bez laktozy, ale prawdopodobnie to wcale nie jest takie zdrowe) i już jest pyszne, wspaniałe, zdrowe, świeżutkie, pachnące śniadanko. R a j ! 

Mam jeszcze inne produktów od Juicy Jar, ale pochwalę się nimi innym razem, chociaż przyznać muszę, że  kilka z nich zostało już tylko pieśnią przeszłości. Zjadłam w tempie expresowym, ale smak pozostawiły po sobie taki, że nie pozwalają o sobie zapomnieć. Wiadomo przecież co zrobię w takich okolicznościach ?! :) 
ech ! Łasuch jestem ! 








Po prostu pychota ! 




DINNER & JUICY JOY do wyboru !

 Chyba jednak nie ma sensu zastanawiać się nad wyborem. Po prostu dzisiaj zjem obie i zrobię to z ogromną przyjemnością. 

Jakiś czas temu trafiłam na te produkty gdzieś w sieci, a ja bardzoooo potrzebowałam czegoś co trochę mnie zrelaxuje, odtruje (jestem haszimotką i muszę bardzo uważać co jem) pomyślałam  więc - spróbuję! Okazało się, że to produkty dostarczane są na terenie Warszawy, ale jest też cała masa pyszności do wysłania. Owszem, mają krótki okres do spożycia, ale przecież o to tu chodzi, żeby były bez konserwantów i innych " środków piorących " :)  

Z a m ó w i ł a m ! Jestem zachwycona ... są smaczne i zdrowe - słowo daję ! 






Udanego tygodnia kochani ! 

2017-04-15

,

saturday saturday | big saturday





Zaczynamy świętować. W domu porządki, pachnie świeżością, tylko pogoda niestety nie dopisuje. 
Jest sztorm. Wieje, leje, ale w domu bardzo sympatycznie. 

Jutro śniadanko świąteczne u mamy. Pozostałe dni jakoś tak rozplanowaliśmy, że wypadają u każdego po trochę. To dobrze. 

W moim wielkanocnym wystroju bierze udział moja ukochana porcelana od endeceramic, kilka sztuk brokatowych jajek, które zrobiłam sama... czasami mnie poniesie, to taki właśnie mamy efekt. Jajka jak najbardziej prawdziwe, ale nie sądzę, żeby ktoś miał ochotę je zjeść :) I nowy stolik, który 
 l o v e   l o v e   l o v e 

 Kwiaty... w tym amarylis, bo dlaczego by nie?... bukszpan, dobre wino czeka na gości i dobry żur będzie! Chyba ktoś mnie kiedyś nauczył go gotować całkiem niezle ?! No to ugotuję! 
 Liczę na poprawę pogody, ale chyba wcale się na to nie zanosi... ech.









2017-04-10

, ,

My little bathroom world



Nowy tydzień, nowe plany, nowe pomysły, nowe wyzwania... 

i cała reszta niezliczonych spraw i innych  historii z życia wziętych. Tak właśnie jest, ale najważniejsze teraz jest to, że wiosnę mamy!
U mnie słoneczko świeci! Cieplutko! Cudownie! I niech już tak zostanie. Teraz jeszcze pyszna poranna pierwsza kawa i już można działać ze wszystkimi swoimi planami.


A dzisiaj malutki kawałek mojej łazieneczki. Taki "My little bathroom world"...  w fotograficznym 
black & white.





Jak do tej pory najpiękniejsze świece jakie miałam to Ginevrie - Diptyque i Carrousel -Byredo. Miałam też wiele experymentów z innymi zapachami tych marek, ale jednak te dwie wiodą u mnie prym. Coś tak czuję, że powroty się zbliżają. 




2017-04-01


SOBOTA, ŚNIADANKO, KAWA, HERBATKA, SAŁATKA, GAZETKA, LENIWY DZIEŃ...etc, etc.


Dobrze jest, chociaż tydzień, który co prawda mam już za sobą, nie należał do najłatwiejszych. Urzędy, spotkania, papiery i niekoniecznie dobrze załatwione sprawy, ale nie poddaje się! Dlatego dzień dzisiejszy przeznaczam tylko i wyłącznie dla siebie. Część rodzinki jest w drodze do Mediolanu, część zostaje w domu, ale ja mam luz, Harpers Bazaar, czekoladkę, której nie powiem "nie" i relax. Po prostu. W planach jeszcze mały spacerek po plaży... w poszukiwaniu wiosny, a może nawet już lata ?

Wracając do tematu kawy i herbaty... hm:)... dotarły do mnie nowe filiżaneczki od endeceramics.
 Jaka ja jestem w nich zakochana! O g r o m n y  karton z zawartością ślicznej porcelany. Dzisiaj prezentuję dwie pięknotki, plus koty dwa... leniwe jak ja dzisiaj :) W tle w pięknych buteleczkach jak perfumy prezentuje się oliwa.
Oliwa z oliwek i oliwa z trufli.