Pages

Search This Blog

2017-01-13

million calories



Pychoty dla tych co za chwileczkę wracają zziębnięci do domu.

Wszystko w moich ulubionych kubeczkach. Te z jelonkiem szczególnie ważne, bo własnoręcznie zrobione przez moją Karinkę. Tak sobie to moje dziecko wymyśla rok w rok, że dla wszystkich robi prezenty sama. Takie dodatki do tych co zazwyczaj z rocznym wyprzedzeniem zamawiamy u samego Mikołaja... no więc mając takie ślicznotki w szafce, zalałam je gorącą czekoladą i wrzuciłam tam co wpadło w ręce czyli milion kalorii:) Improwizowałam ... przyznaje się od razu, ale ostatecznie wyszło wszystko pysznie. 

Czekoladki na patyczkach to również pychota Made in Karinka. Smakowite bardzo! Rozpływam się jak tylko coś tak pysznego wpada mi na moje podniebienie... bo ja łasuch jestem !ech ! Tak więc wszyscy łasuchują, ale dietka już za rogiem stoi i czeka aż wdrożę ją w swoje życie, bo przecież zdecydowanie lepiej na tym wyjdę jak z pół rocznym wyprzedzeniem wystartuję z programem summer action -prawda?








Mniammm. Polecam na zimne dni, bez względu na zawartość kaloryczną.
Temperatura ostro na minusie, sypie śniegiem ... doświadczyłam dzisiaj ostrego zmarznięcia... nie ma co się zastanawiać. 
Smacznego.






Copyright 2000 - by FUSION HOUSE| Layout by Studio O2Art based by KotrynaBassDesign | Wszelkie prawa zastrzeżone.