Saturday

27 September 2014














 Radość o poranku.
Kawa, laptop, muzyczka w tle… olala… jak mi miło:)




Dzisiaj troszeczkę zdjęć miedzy kuchnią a salonem i moje nowe skorupki... biało -niebieskie
zbiory. Bardzo lubię ten ich klimat. Moje córki też zbierają taką porcelanę. Magda  np. zbiera
w kolorze różowym i też bardzo mi się podoba. 





Dzisiaj zapowiada się miły dzień.
Mam sesje zdjęciową z moja bardzo fajną znajomą, a wieczorkiem mocno rodzinne 
klimaty. Jakaś pyszna kolacyjka…?... lampeczka dobrego wina? 
Jakieś kino w familijnym gronie? Zobaczymy:) Najważniejsze, żeby było miło:)



A jakie wy macie plany na weekend?


















 O 12 tej zaczynam sesję, więc powoli zbieram się do pracy, a wam kochani życzę
miłego weekendu i pięknej jesiennej pogody… bez deszczu i z ogromna ilością promieni
słonecznych :) U mnie dzisiaj słońce pięknie wychodzi. Pogoda jak na zamówienie.
Będzie sesja plażowa i nie tylko :))




Uściski

Alicja
☞♡☜






ps. zapraszam na mój instagram~fusionpicturesbyalicja .















juju

25 September 2014







Na kanapie wyleguje się moja słodka kicia Lili…:)









Juju hats 

Czekałam na niego dość długo i się doczekałam. 
Juju kapelusz noszony przez członków rodziny królewskiej plemienia Bamileke.
Więcej na ten temat można przezcytać tu

Mój jest gigant! Zawisł nad kanapą, ale nie jest to jego miejsce docelowe, bo szykuje mu 
coś extra. Będzie zawieszony tak, żeby można było podziwiać go z innej perspektywy.
Jest wspaniały… mocno pierzasty…:) Kiedy wyciągałam go z paczki zaatakowała mnie
 masa piór.  Fruwały wszędzie …. był po prostu przysypany nimi chyba w celu 
dodatkowego zabezpieczenia. Ledwo opanowałam sytuację :)

Na fotografii wygląda jak czarny , ale ma bardziej bakłażanowy kolor … tak mi się wydaje:)


























Yuka z Biedronki za całe 20 zł. Pomyślałam, że może warto wprowadzić na jesienne
wieczory jakieś włoskie ciepłe klimaty …:) Ta roślinka zawsze kojarzy mi się z Italią czy też
 z Lazurowym Wybrzeżem. Balkony obsadzone Yuka-mi ogromnych rozmiarów…ach cudo!
W Nicei widziałam chyba najpiękniejsze… :))

















Mając królewski kapelusz z Afryki i egzotyczną roślinkę z Biedronki 
czuję spełnienie… :)) Fantastyczny dueat :))


Miłego dnia 
alicja

















happy Friday

19 September 2014






Fotografia z sesji plażowej fusion pictures by alicja.
stylizacja&mua: Karina Roczniak
foto:fusionpicturesbyalicja













Leżę w łóżku…nadal z grypą ~ehhhhh nie fajnie… 


i tak myślę, że to ona ~grypa, chociaż pewności do końca nie mam, bo
 wczoraj wieczorem zaczęłam podejrzewać u siebie zapalenie krtani.
Ta więc sobie leżąc w łóżku pomyślałam, żeby pokazać wam kilka zdjęć z
 z plażowej sesji.  No to skoro pomyślałam, to przynoszę … w maleńkiej pigułce.




Uwielbiam plaże, ale to już wiecie. Mieszkam trzy kroki od niej, ale to też już wiecie.
Uwielbiam wszystkie plażowe sesje … i o tym tez już pisałam, więc proszę
mi wybaczyć, że się powtarzam ☞♡☜














Foto:fusionpicturesbyalicja







Lato w tym roku było po prostu pięknie. Kalendarzowo to chyba jest do jutra?


Jesień zapowiada się uroczo… a zima? brrrr… oby do lata Lejdis…:)

A wtedy ! ~ pokażemy swoje pięknie wrzezbione ciała na najpiękniejszych plażach świata… no co?
Nie da się tak ? … da się! ♡…wszystko się da, a czas szybko zleci. 
Zaraz zaczniemy szykować święta, sylwester , pózniej przyjdzie wielkanoc, a po niej 
szalona majówka i już hyc mamy lato. 

W tym czasie nie jemy słodyczy, a czekoladą tylko się balsamujemy… dbamy o siebie, dobrze się
odżywiamy, pijemy dużo wody, robimy maseczki,
flirtujemy z przystojnymi mężczyznami ~ to zapewnia błysk w oku.
I co? hahahha …. oj tam zaraz że niby bajki piszę ?... ale gdyby tak się zastanowić, to przecież
jest to możliwe prawda? 







 sZczęślIweGo  piątKu  koChani

kissssD
                                

















fruit Sunday

08 September 2014














    Mam fajna niedzielę za sobą…


Miło, sympatycznie. Odwiedziny koleżanki, kawa, mega leń
i duża dawka owoców. Jestem ananasowa dziewczyna… zjadłam więc dwa.
 Ananasy dwa. Ze słodyczy w postaci czekolady i ptasiego mleczka zrezygnowałam.
Od jutra powoli będę rezygnować z owoców, ale tylko na miesiąc.
Wszystko po to, żeby zrzucić zbędne kilogramy, bo niestety lato mi nie służy
w trzymaniu linii. Teraz ma więc sporo pracy.

 Wyjścia nie ma!:)







                                                                                                    
                                             










FiGI uwielbiam, ale w rozsądnej ilości.
Zjadam trzy, lub cztery sztuki i koniec.
Większa ilość mnie nie kręci. Ananasy prowadzą!:)
Przed ananasami są czereśnie, ale one są już teraz tylko pieśnią
przeszłości. Marzenie… ach









 photo @ fusionpicturesbyalicja
fusionhouse.eu







  Jutro mam wyjazd skoro świt.
 Trzeba więc bardzo wcześnie wstać,a to nie jest 
takie proste… niestety:)


 Życzę więc wam spokojnej nocy i miłego poniedziałku.









   uśCiskI
alicja










wild Rose

05 September 2014










Miałam być dzisiaj w Berlinie…

ale nie dojechałam i w ten cudowny sposób jestem z wami. I bardzo dobrze.
Prawie miesiąc temu ~ jak nie więcej, robiłam te zdjęcia. Leżały grzecznie w folderze
aż się doczekały. Wcześniej tylko jedno zrobiłam i umieściłam na istagramie, a dzisiaj
 do kolekcji dodaje pozostałe cztery. 




Dzisiaj obrabiam zdjęcia i słucham Joe Cocker~a. 
Muzyka… bez niej nie funkcjonuję, podobnie jak bez fotografii.
 Najlepiej mi jest, kiedy jedno z drugim idzie w parze… wtedy czuję się jak w raju.







It's never too late to turn a night into day 
I'll meet you halfway and we'll see it through 
We're just standing here 
There's only me and you 
Don't tell me you don't feel it 
Cause i feel it too 

Well these dreams we can use 
Gods grace is living proof 
We'll take the time, and get it right 

So come on, come on, come on 
I know we can make it 
I'll hold you in my arms 
It's only love that keeps us strong 
So come on, come on, come on 
So much we've wasted 
We're right where we belong 

It’s only love that keeps us strong …













Uwielbiam zapach i smak dzikich róż. Nie odmawiam pączków z tym nadzieniem , 
chociaż za pączkami nie przepadam, to te akurat są poza tymi, których unikam. 
Z dzieciństwa pamiętam galaretkę różaną. Soczyście czerwona, mocno posypana cukrem. 
To były piękne chwile… 



Tymi płatkami róż zajęła się moja mama.
Ja to niestety nie mam talentu kulinarnego.
To co mogłam zrobić, to tylko zdjęcia…:)






miłego dnia
alicja

☞♡☜
















 

FUSION HOUSE © All rights reserved · Layout by Studio O2Art · Theme by Blog Milk · hosted by google