fruit Sunday

08 September 2014














    Mam fajna niedzielę za sobą…


Miło, sympatycznie. Odwiedziny koleżanki, kawa, mega leń
i duża dawka owoców. Jestem ananasowa dziewczyna… zjadłam więc dwa.
 Ananasy dwa. Ze słodyczy w postaci czekolady i ptasiego mleczka zrezygnowałam.
Od jutra powoli będę rezygnować z owoców, ale tylko na miesiąc.
Wszystko po to, żeby zrzucić zbędne kilogramy, bo niestety lato mi nie służy
w trzymaniu linii. Teraz ma więc sporo pracy.

 Wyjścia nie ma!:)







                                                                                                    
                                             










FiGI uwielbiam, ale w rozsądnej ilości.
Zjadam trzy, lub cztery sztuki i koniec.
Większa ilość mnie nie kręci. Ananasy prowadzą!:)
Przed ananasami są czereśnie, ale one są już teraz tylko pieśnią
przeszłości. Marzenie… ach









 photo @ fusionpicturesbyalicja
fusionhouse.eu







  Jutro mam wyjazd skoro świt.
 Trzeba więc bardzo wcześnie wstać,a to nie jest 
takie proste… niestety:)


 Życzę więc wam spokojnej nocy i miłego poniedziałku.









   uśCiskI
alicja










15 c o m m e n t s:

  1. Alu, ananasy są świetne na odchudzanie, wiec wcinaj do woli ;-)) Podzielam Twój los, też muszę pozbyć się kilku kg, a to podobno latem najłatwiej się odchudzić, taaaaaa ;-)))
    Zdjęcia jak zwykle cudne - w poprzednim poście klimaty Istambułu prawie, tutaj też egzotyka, a zdjęcie z figami - majstersztyk!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję Agnieszko:))
      Z tym ananasem to mnie teraz pocieszyłaś :)))
      miłego dnia … a ja w drogę :))) kisss

      Delete
  2. No to i ja łączę z Wami w bólu jeśli chodzi o kilogramy. Wydawało mi się,że jak pójdę do pracy to wszystko zgubię w mig. Niestety mój organizm zrobił mi psikusa i stwierdził,że jeśli tak mało jem,to trzeba zacząć magazynować to co jest i ...mam 5 kg ponad stan. Wciąż wciskam sobie te denne bajeczki,że zrzucę,że od jutra nie jem tego i tamtego,że sałata i woda...ale to tylko takie moje wciskanie sobie kitu ;)
    Alu zdjęcia jak zawsze piękne! Krzesła pobielałaś,wydaje mi się,że były naturalnego koloru :)
    Buźka i dziękuję za życzenia!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Betii ja niestety też magazynuje :)) Czas wyprowadzic zbędne kilogramy :)) Damy radę, bo kto jak nie my :)))

      Delete
    2. …. Betuisa…. krzesła juz takie były :)))

      Delete
  3. A ja tobie życzę udanego dnia mimo wczesnego wstawania :)

    ReplyDelete
  4. Alicjo...jakoś przegapiłam poprzednie posty więc napiszę zbiorczo...Figi to dla mnie taki ananas ;-) mogłabym jeść bez końca, a jak widzę takie cudne zdjęcia to już wcale bym się nie powstrzymała. Ściana podoba mi się szalenie. A niemiłe komentarze...tych nigdy nie rozumiem i chyba nie zrozumiem. Wspaniałego dnia dla Ciebie ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziekuje Ola:))
      usciski dla Ciebie :)))

      Delete
  5. Hmm ale smaka mi narobiłaś:-) Figi uwielbiam szczególnie zapieczone z kozim serem yamiii:-) ps. fotki jak zwykle przeurocze, napatrzec się nie mogę:-) Bużka

    ReplyDelete
    Replies
    1. … a ja takich nie jadłam …. koniecznie muszę spróbować:)))

      Delete
  6. owoce rulesss! :-)
    ciekawe czy miałaś problem ze wstawaniem ;-)
    miłego dnia pozdrawiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sissi … ciężko było mi bardzooo :)…. spózniona, ale jakos dałam radę:)))

      Delete
  7. Witaj Alu w ten piękny poniedziałek:-) mam nadzieję że sprawy wyjazdowe się mają po Twojej myśli;-) ananasy...oj też uwielbiam...a fig przyznam nie jadlam...ściskam Kochana:-*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Justynko… dziękuję~wyjazdowo dałam radę:)
      Cieszę się, że już jestes z nami :))) Usciki:)))

      Delete

 

FUSION HOUSE © All rights reserved · Layout by Studio O2Art · Theme by Blog Milk · hosted by google