2014-06-17

, ,

AT HOME



I kto by pomyślał...?

Moje nowe krzesła. Na razie sztuk dwa, ale za niedługo dojdzie do nich coś nowoczesnego
i dizajernerskiego. Taki fusion się szykuje:)

Moje dzieci mówią do mnie... mamo! To nie jest w Twoim stylu! Moja koleżanka, od
której kupiłam te krzesła mówi- ale one są przecierane...!? A ja tak się w nich zakochałam
pewnej słonecznej niedzieli będąc na sesji zdjęciowej i nie odpuściłam.
Przydusiłam moją koleżankę Jagnę, która takie mebelki robi i sprzedaje i mam.

I wiem do czego zmierzam... bo zmierzam do tego żeby było przytulniej, milej,
 mix nowoczesnego z czymś starszym i przede wszystkim w moim stylu. Póki co 
experymentuję, macam, i fajnie jest. 

Podobają mi się też ostatnio takie przecierki w zderzeniu z czymś bardzo świecącym 
np. z cekinami, błyszczącymi ścianami.... prawdziwa perełka się rodzi z takich mixów.






Słońce, kwiaty, czereśnie ....