2014-03-28

,

My French cookies













Moje francuskie ciasteczka ...


jadalne wprawdzie nie są, ale niewątpliwie dla mnie to ciasteczka :)
Kiedy je rozpakowałam ... oszalałam z zachwytu !


Nie potrafię tylko ocenić z jakiego materiału są...? Drewno? ... jakoś nie do końca
w to wierzę ...? Nie wiem... po prostu nie wiem :)
Czekam jeszcze na szafeczkę dla zwierzaczków. Dojdzie w tygodniu. Będzie
stała w mojej świeżo wymalowanej sypialni... ale o niej napiszę w następnym poście.













Zdjęcia zrobiłam zaraz po rozpakowaniu...:))






Ananas stoi na pięknym talerzyku duńskiej projektantki...
ale o tym też napiszę już wkrótce... dzisiaj po ciężkiej pracy jestem i to cud, że w ogóle piszę post :))
Mogę tylko zdradzić, że pochodzi ze sklepu online www.kapibara.com.pl
i że na hasło "fusion house" macie moi kochani wszystko taniej o 20 % ! :))) 

Warto więc tam pobuszować... :))



Słoń i nosorożec nie pochodzą z Kapibary ... piękny talerzyk tak :))





Weekend-ujcie się słodko:)

Uściski