moment of Vogue

19 March 2014












Dzisiaj chwila z gazetką i kawą.


Bez pośpiechu. Do popołudnia mam czas. Pózniej walcze z moim małym, nowym atelier.
Już nie mogę doczekać się końca tej " produkcji " mojego nowego miejsca pracy :)) Dopiero
 jestem na starcie...wczesniej nie mogłam. Za dużo się działo w moim życiu. Może teraz 
uda mi się zrobić to o czym marzę? :) 


Wczoraj wpadło mi do rąk amerykańskie wydanie Vogue-a. Swieżutkie, kwietnowe wydanie.
Piękne, pełne pasteli... jak mi sie to bardzo podoba!!! Oczywiście pudrowy róż rządzi!














Wszystko piękne ... 
i ten róż i ta krateczka ... coś podobnego muszę sobie zorganizować.



Czy na ten sezon wprowadzacie do swoich szaf pastele ?


Ja jestem zdecydowanie na tak! Pewnie będę pastelowa blondyna :)) No tak, zapomniałam 
napisać wcześniej, że ściałam włosy i ponownie jestem w kolorze blond:) I całe szczęście! 


W następnym poście pochwalę się troszeczkę sypialnianym klimatem.





UŚCISKI  


ps. Pamiętajcie o Candy ... jutro losowanie :)












27 c o m m e n t s:

  1. Pierwsze co kupiłam to różowe okulary:))
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  2. O tak, nie mogę się doczekać Twojej sypialni :-) Sama jestem na etapie zmian, więc z chęcią się zainspiruję :-)

    ReplyDelete
  3. Alu ja chce juz widziec te twoje zmiany noooooooooooooooo:P
    a wiesz ,ze ja ostnio kupilam sobie taki material w krateczke i mialam z niego uszyc sobie koszyczki na kosmetyki do lazienki a cos mnie podkusilo i uszylam sobie spodnice,to byla taka moja pierwsza proba i udala mi sie haaaa,nawet zamek wszylam rowniutko:P...........buziaczki zostawiam moja kochana ALUNIU***

    ReplyDelete
  4. Już , już ... pokaże prawdopodobnie jutro :))

    A Ty Ewelinka to już mistrz krawiecki jestes :)))


    Usciski dla was :))

    ReplyDelete
  5. No to życzę aby wszystko udało się:)

    ReplyDelete
  6. odkąd pamiętam, jestem otoczona pastelami - w ubiorze cenie je od zawsze, nawet jak panienką byłam, to do dzisiaj znajomi mi wytykają /pozytywnie/że na okrągło pamiętają mnie w różowościach właśnie i ubraną wręcz cukierkowo, dzisiaj wiele się nie zmieniło, pudrowy róż króluje u mnie w szafie łącznie z butami, dużo bieli mięty itp... nic nie poradzę że lubię :))
    buziaki!

    ReplyDelete
  7. oj tak zdecydowanie pastele na wiosnę :))))

    ReplyDelete
  8. Nie wiem jak to się stało, że dopiero dziś trafiłam tutaj... wstyd... nadrabiam! I lubię! :-)

    ReplyDelete
  9. Jak najbardziej jestem "za" pastelami :)

    ReplyDelete
  10. kocham pastele....
    Aluniu ja właśnie mam angore przed sobą pogratuluj córci z całego serca.....

    śliczną miała sukienkę:)

    ReplyDelete
  11. Od jakiegoś czasu zaglądam na Pani blog i jestem coraz bardziej zawiedziona.Chodzi mi o niekonsekwencje postów.Pisze Pani,ze pochwali sie zakupami lub zmianami i co post pisze Pani tylko o kwiatach w wazonie,pogodzie,albo pisze o traumie,szpitalu,córce w konsekwencji nie wiadomo o co chodzi.Jedyne do czego nie mogę sie przyczepić to zdjęcia .pozdrawiam Aleksandra

    ReplyDelete
  12. Pani Aleksandro ... rozumiem , ze powinnam zostawic córke w szpitalu i zrobic post ?No bo w koncu obiecalam ... wiec nech sie dzieje post być musi...?
    Piszę o czym chce pisac... prosze poszukac ciekawszych blogów... moze ktos bardziej sie uzewnetrzni, wiecej pokaze , a wypadkach losowych takich jak szpital i strach o własne dziecko góre wezmie pisanie postu na blogu zeby zdowolic kogos takiego jak Pani ... zadowlic bo sadze po wpise ze zdowolona Pani nie jest . Ten wpis Pani to jakis zart prawda? wiecj juz na ten temat nic nie napisze . Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  13. Opatrznie mnie Pani zrozumiała i nie chodzi mi o uzewnetrznianie sie.Chodzi o to ,ze jeżeli już Pani pisze zapowiedź następnego postu ,to niech to będzie kontynuacja tej zapowiedzi .A zdrowie najbliższych jest najważniejsze i to bez dwóch zdań.Nie miałam zamiaru Pani urazić .Aleksandra


    ReplyDelete
  14. Pani Aleksandro ... jesli nie robie postu , to znaczy ze nie moge , nie chce , albo cokolwiek. Nadrabiam zaległosci i zawsze o tym pisze ... jesli nie robie postu to znaczy ze moze cos mi wypadło i nie moge tego zrobic. A tak na marginesie czy Pani wie ile trwa przygotowanie jednego postu? Kilka godzin trwa . Trzeba zrobic przestrzen , przygotowac to co chce sie pokazc, zrobic zdjecia, przygotowac zdjecia , kolokwialnie mowiac "obrobic" , przygotowac post, opisac, wkleic zdjecia ...4 godziny :) Proponuje załozyc blog i pozniej z perspektywy osoby blogujacej ocenic prace innych ... :) Tu ma byc przyjemnie i nic na siłe ... a skoro sama pani przyznaje ze zdrowie najblizszych najwazniejsze to prosze sobie wyobrazic ze własnie wtrakcie robienia postu musiałam moja córke zabrac do szpitala ... w bardzo złym stabie... i jesze jedno ... rozumiem ze powinnam wrocic i dokonczyc . Tak wynika z Pani tresci. I jeszcze cos.... bardzo nieelegancko prowokuje mnie pani do tlumaczenia sie z czegos co nie powinno Pani w ogole obchodzic... to jest tez moj bład ze to robie, ale prosze mi wierzyc ze robie to juz po raz ostani. Nie musze sie nikomu tłumaczyc. Pozdrawiam. Ps...sprawia Pani wrazenie osoby , która musi wszystko widziec i wiedziec... stąd te prestensje . jak Pani widzi tez jestem zawiedziona moja czytelniczką ... czyli Panią... to działa w dwie strony :)

    ReplyDelete
  15. Pani Aleksandra musi być bardzo szczęsliwym człowiekiem. Tyle czasu ma wolnego, że nic tylko siedzi i czeka na to, kto, co i kiedy napisze. Nic tylko pozazdrościć:) Myślałam, że blogi sa po to by sie relaksowac a nie by doprowadzały ludzi do frustracji :) Rozbawiło mnie to na noc, no!Madzia

    ReplyDelete
  16. Jaka cudowna chwila relaksu:) Dzisiaj pierwszy raz w tym sezonie mam na sobie różowy sweter:) A i pisz, o czym masz chęć, ja i tak zawsze czytam z przyjemnością;P

    ReplyDelete
  17. jakieś niemiłe nastroje widzę wyżej...
    no nic...
    no comment

    Kochana masz piękną filiżankę! ech, co ja mówię - u Ciebie nawet kawa wewnątrz tego cudeńka wygląda zjawiskowo :))))
    Miłego pierwszego dnia wiosny!
    I zdrówka!

    ReplyDelete
  18. Alu pokazuj zmiany bo ja złakniona jestem;)) pastelom mówię tak pod warunkiem że w parze z moimi szarościami i czerniami;))
    Uściski Kochana;*

    ReplyDelete
  19. Uwielbiam pastele :)
    Kawe też lubię pić, a już szczególnie w tak pięknej filiżance , ale na litość boską ....! Jestem po wybielaniu zębów i od tygodnia nie miałam kawy w ustach ! Ja przeżywam koszmar , a tu takie zdjęcia .
    I jak tu żyć ;D
    Pozdrawiam serdecznie

    ReplyDelete
  20. Anetka ja po wybielaniu pije kawe przez słomkę ... spróbuj ... oczywiscie od razu po trzeba szybko zrobic płukanie buzi :)))

    ReplyDelete
  21. O ! I to jest pomysł !
    Dziękuję i lecę po słomki :)
    ....a życie nabiera " smaku " :)))

    ReplyDelete
  22. Tak czytam teaz komentarze i po prostu na usta mi się ciśnie tekst "w następnym poście miały być sypialniane klimaty, a tu jakaś wygrana maliny katarzyny ;)" :P hihihihi ;))


    Mam nadzieję, że zdrówko dopisuje całej rodzinie..? :*

    ReplyDelete
  23. Witaj Droga Alicjo,
    Jak tutaj mnie wszystko zachwyca!!!!
    Zagladam od niedawna ,a to tylko dlatego,ze dopiero Cie odnalazlam!

    Z pastelami to u mnie chyba nie najlepiej..ale garderoba wzbogacila sie o kilka bialych koszul i bluzek i czarnych marynarek i sexy kurteczek..od lat pozostaje wierna klasyce, ktore zawsze jest modna!
    Twoja SYPIALNIA DO ZAKOCHANIA, juz napisalam zreszat wczesniej!!!
    Inspirujesz:)
    Serdecznei Cie zapraszam an rewizyte w moje londynskie progi:)
    Tymczasem pozdrowienia i serdecznosci with Love
    Ania

    ReplyDelete
  24. piękna sypialnia, pozdrawiam wiosennie, ell

    ReplyDelete

 

FUSION HOUSE © All rights reserved · Layout by Studio O2Art · Theme by Blog Milk · hosted by google