lazy evening

31 December 2014














Ten leniwy wieczór trwa u mnie już od godziny 15~tej. 


Całe szczęście, że od kilku dni dzień się nam wydłuża i chociaż mało jest to widoczne, to i tak
cieszy sam fakt, że już tylko jaśniej i jaśniej będzie się robić... bo teraz dla mnie ta pora jest najtrudniejsza.

Oby do wiosny! :)



















Jak ten rok tak szybko minął!  Dzisiaj ostatni dzień grudnia!
Aż trudno uwierzyć… tak szybko biegnie czas!


Jeszcze dzisiaj tu do was wrócę z życzeniami noworocznymi, ale teraz zmykam
spać, bo właśnie północ mnie zastała… :)) Ostatnio bardzo pózno zasypiam.
Muszę to jakoś sobie wyregulować i to jak najszybciej  …:))






UŚCISKI













good evening

27 December 2014













Święta, święta i po świętach... ale nadal w świątecznym klimacie.
 Moje dzieci uraczyły mnie furą cudownych prezentów, a tu taki mały rąbek odkrywam
 tego co dostałam… innymi pochwalę się przy innej okazji. 

Jednym z prezentów jest przepiękny album  Yves Saint Laurent. Naprawdę jest przepiękny.
Bardzo chciałam go mieć i jak się okazuje, to moje dzieci bardzo uważnie mnie słuchają :)

Kocham je nad życie !!! 




















  a w pudełeczku ?... dobry markowy ciuszek, w kolorze pudrowego różu.
 Idealny na wiosnę, który dobrze wkomponuje się w moją nową szafę, którą już wkrótce zacznę
 robić. Będzie jej ozdobą, chociaż nieskromnie napiszę, że całkiem dobrze i ja wyglądam w tej tunice:)





UŚCISKI


ps. Jakie macie plany sylwestrowe? 









Merry Christmas

26 December 2014













Te świeta to prawdziwy rodzinny zjazd… cudowny …♡


i wyrwać się chociaż na malutką chwileczkę przed komputer, graniczy chyba z cudem…
  poprawka…graniczyło, bo dzisiaj to już prawdziwy świąteczny luz. I tak powinno być… do tego bardzo
 leniwy. Piszę oczywiście za siebie, bo wiem, że są tacy, którzy odpoczywają czynnie… ale to nie ja :)
Wszystko w normie. Odpowiednia ilośc czasu z rodzinką i odpowiednia ilość czasu dla samej siebie.



Długo spałam, a kiedy wstałam za oknem leżał śnieg!:) Bardzo na niego czekałam… jak nigdy do tej pory,
bo jakoś za zimą nie przepadam. Chyba jednak coś się u mnie zmienia z upodobaniami.
Może to kwetia wieku?:) Kto wie ?:) 
























Wigilię i pierwszy dzień świąt spędziłam poza domem u mojej córci. Dzisiaj książka, film, 
lampka wina… dobrze jest :)




Wam moi kochani życzę wszystkiego co najlepsze.

 Niech spełniają się wasze najskrytsze marzenia, jak za dotknięciem 
czarodziejskiej różdżki. 

Tego wam życzę z całego serca. 


UŚCISKI  














Przedświąteczny mix

22 December 2014














Moja piekna szafa,
 ta o której ostatnio pisałam wam na fanpage, jest już w moim domu…ach!



Moja zdobycz… jeszcze nie pomalowana, ale skręcona i wyszorowana. Teraz czeka na stolarza,
 który ją troszeczkę wyprofiluje i dopiero wtedy zacznie się przygoda z malowaniem. 
Aniu Z … jak ja Ci dziękuję za pomoc !!! :)))



Nowy dywan z Norwegii dojechał... tak jak chciałam, przed świętami :)

 I tak pomalutku, w tym miejscu robi się moja garderoba. Oczywiście dużo jej jeszcze brakuje
 i po świętach, a w sumie to po nowym roku trzeba będzie zająć się jej wykończeniem. Trzeba zamówić
 listwy przypodłogowe, trzeba zrobić oświetlenie, i mam w planach do kompletu bardzo fajne 
komody, ale w nowoczesnym stylu… potrzebuje tu dobrego fusion !: ) itp, itd… oj dużo potrzebuję :) 























 Norweskie czasopisma wnętrzarskie dostałam w prezencie od Pani Karoliny O, 
która pomagała mi w zakupie tego dywanu, za co bardzo dziekuję i oczywiście ogromnie
 dziękuję mojej przyjaciółce Madzi O za tak idelnie zorganizowane dywanowe zakupy… :)) 
To było prawdziwe mistrzostow świata ! :))) 

B a r d z o  W a m   d z i ę k u j e !





W domu prawie wszystko jest przygotowane do świętowania.


Jeszcze tylko gotowanie tuż przed wigilią. Inne pyszności które dało się przygotować wcześniej
oczywiście już są … oj! …wzdycham do nich  :) Łasuch jestem ogromny~niestety :)

Choinka prawie ubrana. Jest w trakcie strojenia ta moja gwiazda, chociaż bardziej 
przypomina mi gwiazdora :)) 
 Podsyłam wam moją malutką choinkową zajwkę  …:)

a teraz tylko ...


relax, relax, relax…:)





UŚCISKI














dekorujemy...

17 December 2014















Powoli, powoli i robi się w domu świątecznie.



Kuchnia i jeden pokój już rozkwitają światełkami i świątecznym klimatem. Jutro coś sobie 
wymyślę w inny miejscach mojego domu. Robi się tak miło i przytulnie… :) Cudny czas.
Dzisiaj byłam u mojego Janeczka na Jasełkach w przedszkolu. Jestem z niego taka duma! 
I zakochana  w nim po uszy …:) LOve LOve LOve…♡♡... no i jak to po Jasełkach, mocno 
wzruszona wróciłam do domu… :) 


Po występach był wystawiony mały kramik ze świątecznym dekoracjami.
Przyniosłam do domu pierniczki i ciasteczka cynamonowe i jeszcze aniołki i szopkę, 
ale pierniczki niestety przepadły… ściślej mówiąc zjadłam je … wszystkie! :) 



Zostałam jeszcze obdarowana ogromną ilością czekoladowych monet na szczęście…ale to 
już zupełnie inna historia i nie jasełkowa… :))) 

















To co ważne dla mnie z domowych spraw, to ? … dotarła moja szafa !

 Jest w trakcie montażu. Dużo będzie z nią pracy... w sumie już jest... ale jest taka piękna ! 
Można ją zobaczyć na moim fanpage, a pózniej oczywiście na moim blogu. Musi jeszcze przyjść
 do niej stolarz, żeby wyregulować drzwi i zmienić zawiasy w kilku miejscach…no i malowanie
  i nie na biało:) Niestety nie potrafię określić tego koloru:)

 Ciesze się, że dotarła do mnie przed świętami, podobnie jak dywan dotarł szczęśliwie z Norwegii,
 ale malowanie szafy zostawiam na " po świętach ". Nie chcę się z tym śpieszyć, bo i po co ?:)






UŚCISKI













my daughter home

03 December 2014







Moja ulubiona lampa Artemide Tolomeo i ostatni cudowny nabytek to drewniany 
świecznik. Och! piękny bardzo! 







My daughter Magdalene house


Dzisiaj porywam was do domu mojej córki Magdaleny. Pokazuję tylko malutki jego kawałeczek,
 ale myślę, że następnym razem pokażę troszeczkę więcej… pozwolenie już mam :) Z każdą 
moją córką mamy mnóstwo bibelotów i książek takich samych… przecież inaczej być nie może ?:), 
a jednak nasze domy troszeczkę różnią się od siebie klimatem. Może uda mi się pokazać też domy 
Ani i Kariny. No może z Anią to za jakiś czas, bo jest w trakcie wyprowadzki, więc to
 pokazywanie może  troszeczkę potrwać, ale Kariny? … nie mówię, że nie ? :)
Możliwe, że  się zgodzi ? :)




Magda zawodowo zajmuje się architekturą wnętrz. Jest studentką New York Institute Art and Design w NY
i właścicielką marki MIH DESIGN. Tutaj ~mihdesign~ na jej stronie internetowej można przeczytać o niej więcej...
o tym co robi i czym się zajmuje. Można zobaczyć jej kilka projektów czy też wpaść do jej sklepu
online. Polecam również odwiedziny na Francuskiej 19 w Warszawie , gdzie wraz z Ewą Szabatin
 szabatin.pl ~ prowadzą piękne atelier. 






















Od kilku dni jestem sama w domu i w okolicy :)
hahahah… jak to zabrzmiało ?


Wszyscy wyjechali do Warszawy i na szczęście część rodzinki już dzisiaj wraca … :) ufff ... jaka
ulga :)) Magda była tam trochę zawodowo, a troszeczkę rozrywkowo. Była na dwóch
pokazach mody. Łukasz Jemioł i Robert Kupisz … dzień po dniu pokazywali swoje kolekcje.
O tym będzie można przeczytać tu MIH DESIGNE CREATIVE NEWS

Pozostali zostają jeszcze w stolicy … podobnie jak Magda …  zawodowo, rozrywkowo,
shopping-owo … :)) Oczywiście nowe fryzury też są zaliczone :)


 Wykorzystałam moje dziecko, żeby przed wyjazdem do domu zajechała do Ikea.
Koniecznie musi kupić mi ładne, lekkie światełka świąteczne. Jakiś zrodził mi się mega problem światełkowy
 w tym roku. Szukam i szukam i nic nie znajduję ? Czy uparłam się na coś, czego może wcale nie ma … ? :)



Rozpisałam się, a tu czas wracać do pracy…  dzisiaj mam jej sporo.
Jak zawsze…:)



UŚCISKI

















Hallo December !

01 December 2014







Porcelanowe filiżanki od ENDESIG 








   December






No i stało się ! Mamy grudzień. Do świat zostało nam zaledwie 24 dni. WoW ! Jak ten czas szybko leci! 
Małe, świąteczne strojenie domu już się powoli zaczyna. Hiacynty rozstawiłam po całym domu, ale z zapachem
 chyba zacznę toczyć walkę. Przesadziłam prawdę mówiąc… :) Te malutkie jeszcze z siebie nic nie wydają,
 ale mam też takie w pełnym rozkwicie i to one szaleją bardzo:)

W kuchni zaczyna się robić przytulniej, od świec, światełek i innych dekoracji. Lubię ten stan :)
Jestem pozytywnie nastrojona na święta … baaaaaaa… nawet więcej, bo jak nigdy dotąd, czekam 
na pierwszy śnieg!!!   Ja !!!   Ciepłolubna !!!   Jak to się mogło stać ?! :) 
Jak to człowiekowi wszystko się potrafi pozmieniać… ?:)

 Oczywiście lato uwielbiam, ale nagle stało się tak, że przestałam mieć za złe, że pojawia się zima… 
ale wiem też, że jak da mi w kość, to odechce mi się tego białego szaleństwa w sekundę:)





















Jak znam siebie, to do świąt jeszcze milion razy zmieni się na tej mojej kuchennej półeczce, ale 
w sumie ona ma właśnie takie zadanie, żeby co jakiś czas chociaż troszeczkę wyglądać inaczej. 
Pewnie w domu też macie takie miejsca do przemeblowania w każdej chwili… dla relaxu ?:)










W kuchni na ścianie zawisł grudniowy kalendarz marki BABAFU , 
a w porcelanowych filiżankach od ENDESIGN  rozkwitają hiacynty.






Myślę też o mojej choince…



 i wiem, że na pewno będą na niej ozdoby te, które mam od wielu lat, ale marzy mi się na moim drzewku kilka aniołów wiktoriańskich. W tamtym roku można było je podziwiać u niektórych blogerek skandynawskich np.u Petry czy u Idy … podobają mi się bardzo:) Nabrałam apetytu na nie:)


A jakie wy macie plany choinkowe ?



Ja coś wymyślę z anielskich wiktoriańskich ozdób … a póki co, to z moją przyjaciółką Magdaleną 
zamawiamy dywany z Norwegii. Liczymy obie na to, że na święta dotrą do nas…  :)





UŚCISKI




ps. Wieczór andrzejkowy zaliczam do bardzo udanych. Z wosku wyszedł mi mężczyzna na motorze !:)
Kiedy o tym napisałam na facebooku, moja znajoma odpisała mi :

"Ty się módl, żeby był przystojny jak ściągnie kask" … no to się modlę :))) kiss :) 


















GUERLAIN

27 November 2014














La petite Robe noire
 GUERLAIN
PARIS





Wystarczyła mała chwilka i przepadłam… tak bardzo mi się spodobały. Nie mogłam
już wyjść bez nich, więc kolejny zakup perfum dokonany. 



" Mała czarna " Guerlain- jest moja.


Mówią o niej, że jest świeża, enigmatyczna, exscytująca…psotliwa i zachwycająca… 
wyrafinowana Paryżanka, która na wysokich obcasach przemierza krainę na pograniczu zapachów i mody.

Wiśnia, jaśmin, czarna róża, pomarańcza, czarna porzeczka,biała ambra, piżmo,
paczula… to mała czarna sukienka Guerlain. 

Osobiście czuję w niech troszeczkę zapachu piernika, ale to moje odczucie, i to właśnie szalenie mi się w nich podoba. Moja córcia, która zupełnie nie tak dawno wróciła z Abu-Dhabi, mówi do mnie, że dziewczyny z emiratów kupują je dosłownie na tony… są wielkim hitem. W sumie to mnie nie dziwi, bo autor perfum na swoim koncie ma jeszcze inne zapachowe sukcesy, które osobiście przetestowałam i nie zawiodłam się. 
Zawsze je miło wspominam, a ostatnio to nawet mam ochotę na jakieś sentymentalne powroty… ale tylko perfumeryjne powroty … :) Może się jeszcze na coś skuszę od Guerlain-a ?






















A tak prywatnie to...



nie ukrywam, że zapracowana jestem bardzo. Mam mało czasu dla siebie, a to skutkuje tym,
że mało mnie na blogu. Wszystko przez to, że dwa razy pod rząd dopadła mnie angina.
Teraz nadrabiam zaległości. I gdyby nie to, to oczywiście blogowałabym częściej. Nie pozostaje
 mi nic innego jak szybko uporać się z pracą… i w końcu zlalezć upragniony wolny czas.
I znajdę :)Będę "piekła ciasteczka "może się nauczę?:), piła kawę, czytała, oglądałam 
zaległe filmy i  b l o g o w a ł a … aaaaach !!!… :))



Ostatnio byłam też na shoppingu u naszych sąsiadów… po niemieckiej stronie.
Niestety za wyjątkiem świątecznych światełek nie kupiłam nic. Po prostu nie kupiłam nic! Nic nie było!? Prawdopodobnie wybrałam się tam za wcześnie. Kiermasze i wszelkiego typu przedświąteczne jarmarki przewidziane są od jutra… ale jutro pojechać tam nie mogę, bo jutro???…bo jutro robię mega wielką imprezę!:) Andrzejki !… jak za starych dobrych czasów!  Zawsze były robione u mnie i zawsze były najfajniejsze. Tak tak … będzie zabawa… będzie się działo…gości cały dom :)
 Cudnie … cudnie … cudnie… :)





Uściski wielkie dla was kochani… 

















Hallo Friday

07 November 2014











 My sweet Friday
      Dzisiaj moimi faworytami są fotografie b&w… :)




Od kilku dni "uszlachetniam" swój blog i mam nadzieję, że to co robię podoba się wam? Dostrzegacie zmiany?:)  Wszystko co robię tutaj na blogu to oczywiście z myślą o was. I tak na przykład pod banerkiem w zakładce "my Home" czy "Good Life" można czytać posty tylko w tym temacie. Do tego doszło jeszcze trochę blogowych ozdobników i klika ciekawostek które sami powoli odnajdziecie. Wszystko po to by wam bardziej się przypodobać … tak tak … tak właśnie jest :)) Zależy mi bardzo na tym, żeby po przekroczeniu tego miejsca zrobiło się wam milej… dajcie znać jak jest ok? Jakkolwiek by nie było - kocham zmiany! :) Czuję wtedy prawdziwy powiew świeżości. 

                                  









 Uwielbiam wazony-bańki. Kwiaty wyglądają w nich cudnie…:)







 Teraz czas na kawę… pyszną z mleczkiem, 
albo nie… dwie pyszne kawy z mlekiem bez cukru właśnie mnie zadowolą:)



A na koniec dzisiejszego posta chciałam bardzo podziękować pewnemu mężczyznie za pomoc w ustawianiu mojego bloga… chociaż było już groznie, bo chciał mnie utłuc za ilość wysyłanych maili w jednym czasie, ale co ja zrobię, że ja taka mailowa dyskutantka jestem :) Taka moja uroda :) Wybacz mistrzu :)) Jesteś wielki ! 
Absolutnie niezastąpiony! :)




miłego dnia

 ps. Jakie macie plany weekendowe? Ja rodzinnie, ale w poniedziałek kierunek
 Berlin:)… będzie shopping :)) ulala :))            

      

        

      











 

FUSION HOUSE © All rights reserved · Layout by Studio O2Art · Theme by Blog Milk · hosted by google